Zwierzę cierpi w milczeniu
Właściciele często nieświadomie zadają cierpienia zwierzętom. Według prawa mamy obowiązek zapewnić im ochronę i opiekę, nie wolno też zapominać o zwykłych ludzkich odruchach
Znęcanie się to świadome zadawanie bólu: ranienie, bicie, drażnienie, wykorzystywanie do pracy zwierząt chorych, transport powodujący ból i stres. Przetrzymywanie na uwięzi, w niehigienicznych warunkach także może powodować ich cierpienie. Zdarzają się przypadki, że zwierzęta domowe są pozbawione opieki weterynaryjnej, pożywienia lub schronienia. Na targach zwierzęta są traktowane w sposób przedmiotowy. – Są wystraszone i bite – opowiada Marta Paciorska z Fundacji Międzynarodowy Ruch na Rzecz Zwierząt VIVA!
Zapewnij opiekę
Przygarniając psa lub kota, bierzemy za nich odpowiedzialność. Nie są to bezduszne istoty przeznaczone do określonych zadań.
– Trzeba pamiętać, że zwierzę ma swoje potrzeby, w tym związane z ruchem, kontaktem z człowiekiem i jakimś zajęciem – mówi Joanna Iracka, specjalistka od zachowań zwierząt. – Nad usposobieniem zwierząt towarzyszących należy pracować od początku. Kiedy będziemy mieli z nimi kontakt, będą przyjazne i otwarte.
Gdy decydujemy się na nowego pupila, musimy zadbać nie tylko o jego wychowanie.
– Żeby zwierzę było zdrowe, musimy stosować profilaktykę – mówi Jacek Baczyński, lekarz weterynarii. Coroczne szczepienie na wściekliznę nie wystarczy. – Gdy dostaniemy szczeniaka lub kociaka, zawsze musimy je najpierw odrobaczyć. Po raz pierwszy należy to zrobić już w czwartym tygodniu życia. Oprócz tego należy podać preparaty przeciwpchelne oraz przeciwkleszczowe (aby uchronić zwierzę przez śmiertelną babeszjozą). Pierwsze szczepienie profilaktyczne powinno się przeprowadzić w szóstym tygodniu życia i należy je powtórzyć dwukrotnie w odstępach minimum dwutygodniowych.
O dorosłe zwierzę również musimy dbać. Bardzo ważne jest odrobaczanie, które musi się odbyć przynajmniej raz na kwartał. Koszt zabiegów jest dużo niższy od ewentualnego leczenia.
Zamiast łańcucha lepszy kojec
Jak zatem zapewnić zwierzętom należytą opiekę? Przede wszystkim należy dbać o odpowiednie warunki bytowe i wyżywienie. Jan Śmiechowicz z Biura Zdrowia i Ochrony Zwierząt Głównego Inspektoratu Weterynarii radzi, aby psom zapewnić ochronę przed słońcem, opadami i chłodem. – Musimy pamiętać, aby zwierzęta zawsze miały miskę ze świeżą wodą i odpowiednie pożywienie, w zimie kaloryczniejsze.
Funkcję łańcucha może pełnić kojec, który będzie umożliwiał swobodny ruch. – Przykucie psa do łańcucha stwarza u niego bardzo duże poczucie zagrożenia. Zwierzę może być agresywne i obawiać się ludzi – twierdzi Joanna Iracka.
Według Tomasza Jastrzębowskiego, koordynatora akcji Zerwijmy Łańcuchy miesięcznika „Mój Pies”, jest wiele przypadków pogryzień spowodowanych przez psy spuszczone z łańcucha. Jak mówi, psy i koty nie mają zbyt dużo wymagań, a potrafią się odpłacić sercem, przyjaźnią i dobrą pracą (w przypadku psów pasterskich czy pociągowych). Nade wszystko jednak powinniśmy pamiętać, że zwierzę odczuwa ból i cierpienie tak samo jak człowiek.
Trudna miłość do zwierząt
O stosunku ludzi do zwierząt rozmawiamy ze Zbigniewem Grudą ze Straży dla Zwierząt.
Jakie są najczęstsze przypadki zaniedbywania zwierząt?
Zbigniew Gruda: Wiele z nich to znęcanie się fizyczne, a nawet uśmiercanie. Często zwierzęta są niedożywione, nieleczone i zaniedbane. Najbardziej jednak przeraża to, że przez długi czas żyją z otwartymi ranami, ponieważ panuje opinia, że „same sobie wyliżą ranę”.
Jaka jest skala tego zjawiska?
Z.G.: Bardzo duża. Większość zwierząt cierpi w domowym zaciszu. W naszym kraju działa wiele organizacji ratujących je
– wszyscy mamy dużo pracy. Chciałbym także obalić kolejny mit dotyczący złego traktowania zwierząt na wsiach – znęcanie się nad zwierzętami występuje też w miastach.
Czy jest różnica między złym traktowaniem, zaniedbywaniem a znęcaniem?
Z.G.: Złe traktowanie to zraniony pies na podwórku i opinia, że się wyliże. Zaniedbywanie to brak higieny, ograniczony ruch, zbyt mało jedzenia, brak wody w misce. Znęcanie się to świadome zadawanie bólu.
Z czego wynika takie zachowanie?
Z.G.: Z braku wrażliwości, edukacji, złej sytuacji w domu. Dziecko, które widzi ojca kopiącego psa, zapamiętuje, że tak można.
Czy właściciele zaniedbywanych zwierząt zdają sobie sprawę z tego, co robią?
Z.G.: Ludzie traktują zwierzęta jak przedmioty. Nie widzą niczego złego w głodzeniu czy biciu. Podczas interwencji nie polemizujemy z takimi osobami, lecz skupiamy się na ratowaniu. Czasem osoba chora gromadzi zwierzęta, trzyma je w małym mieszkaniu, w brudzie, z innymi, często agresywnymi zwierzętami. To jest miłość do zwierząt?
Artykuł ukazał się w n-rze 6 (12) 2009.






