Rak to nie wyrok
Coraz więcej mówi się o profilaktyce nowotworu sutka. Ale życie po raku to wciąż temat tabu. Zwłaszcza życie po amputacji piersi
Życie jest takie wspaniałe i na świecie jest tyle fajnych rzeczy, że nie warto przejmować się czymś takim jak utrata piersi – przekonuje dziś pani Jadwiga. Jednak nie zawsze patrzyła w przyszłość z takim optymizmem. Kiedy w wieku 45 lat dowiedziała się, że ma raka piersi, przeżyła szok. – Myślałam wtedy: to już koniec – przyznaje. Nic dziwnego, bo diagnoza zabrzmiała jak wyrok: rak piersi w zaawansowanym stadium.
Tego pani Jadwiga zupełnie się nie spodziewała. Kiedy wyczuła guzek w piersi, nawet nie przyszło jej do głowy, że to może być rak. – Dopiero po 2 tygodniach pojechałam do lekarza
w Lublinie, żeby dowiedzieć się, co to takiego i co z tym zrobić – wspomina dzisiaj. – I to chyba tylko dlatego, że właśnie przeszłam operację kręgosłupa, a będąc jeszcze pod wpływem stresu związanego z tamtą chorobą, zaczęłam o siebie bardziej dbać.
Niestety, w Polsce wiele kobiet nie dba wystarczająco o swoje zdrowie. Nie wykonuje zalecanych badań kontrolnych (USG piersi, mammografia), nie bada się w domu. A statystyki są alarmujące. Jedna na 16 Polek zachoruje w ciągu swojego życia na nowotwór piersi – a więc każda z nas na pewno taką osobę zna. Liczba zachorowań szybko wzrasta, jednak w Polsce udaje się wyleczyć mniej chorych niż na Zachodzie – często zgłaszają się do lekarza, gdy jest już za późno. Za to właśnie w Europie Środkowo-Wschodniej amputacja piersi jest wyjątkowo popularną metodą leczenia. Również coraz więcej Polek będzie musiało zmierzyć się z problemem usunięcia piersi. Tak jak pani Jadwiga.
Mocne postanowienie
Kiedy usłyszała diagnozę, była przerażona. Wyszła z gabinetu zapłakana, ledwo trzymała się na nogach. Jednak ponury nastrój nie trwał długo, bo szybko znalazł się ktoś, kto wyciągnął pomocną dłoń. – Jeszcze na korytarzu przychodni spotkałam kobietę. Do dziś pamiętam jej słowa, od których w jednej chwili wszystko się zmieniło: „Uspokój się, dziewczyno. Nie wolno płakać. Zobacz, ja też mam raka, ale walczę i jest dobrze. Trzeba się wziąć w garść, dbać o siebie” – wspomina pani Jadwiga. – Te słowa dodały mi otuchy. Wracając do domu, stanęłam na chwilę przy jakimś polu. Wykrzyczałam całą swoją złość i rozpacz. Postanowiłam, że ja też będę walczyć.
Ciężka próba
Wtedy pani Jadwiga jeszcze nie wiedziała, co tak naprawdę oznacza walka z rakiem: jak przebiega leczenie, jak to jest przechodzić chemię i na czym ma polegać operacja, na którą skierował ją lekarz onkolog. Guzek okazał się złośliwy i koniecznie trzeba było go wyciąć, a wraz z nim usunąć całą pierś. Ale jeszcze przed operacją, aby unieszkodliwić nowotwór, pani Jadwiga miała przejść intensywną trzymiesięczną chemię.
Po trzech miesiącach leczenia, wizycie u bioenergoterapeuty – człowiek chwyta się wtedy wszystkiego – Jadwiga poszła do kliniki na operację. – Guzek jakby zniknął, ale lekarz powiedział, że operacja jest nadal konieczna i... amputowali mi jedną pierś – mówi. Po operacji bardzo o siebie dbała, dużo ćwiczyła, brała hormony, które zapobiegały nawrotowi choroby. Dzięki rehabilitacji, ćwiczeniom w domu i wyjazdom do sanatorium Jadwiga wróciła do pełnej sprawności. – Chyba dobrze poradziłam sobie z uratą piersi – ocenia dzisiaj. Nie było łatwo, ale czuła wielkie wsparcie otoczenia. Na sukces w walce z rakiem składa się ogromny wysiłek wielu osób.
Razem raźniej
– W czasie choroby miałam ogromne wsparcie od męża i przyjaciółek, dlatego szybko zaakceptowałam utratę piersi – przyznaje Jadwiga. A tego typu pomoc jest potrzebna każdej kobiecie po mastektomii. Czasem wystarczy zwykłe wygadanie się komuś bliskiemu, ale niekiedy niezbędne okazują się regularne wizyty u psychologa. Po poradę psychologiczną najlepiej udać się wkrótce po zdiagnozowaniu nowotworu – będzie to nieocenione wsparcie. Wiele kobiet wstydzi się swojego wyglądu po amputacji piersi, bez niej czują się gorsze, nie chcą wychodzić z domu, unikają kontaktu z ludźmi. Szczęście „drugiego życia” miesza się ze wstydem, niekiedy pojawia się też depresja, lęk przed kalectwem czy rozbiciem rodziny. Stres i cierpienie psychiczne są często większe niż fizyczne wyczerpanie i ból po operacji. Kobiety po mastektomii często zamykają się w sobie i boją się mówić bliskim o swoich potrzebach. A ci często po prostu nie wiedzą, jak mogą pomóc i co powiedzieć, by ich nie urazić. Poprawę samopoczucia amazonce często przynosi dopiero operacja odtworzenia piersi.
Pani Jadwiga na szczęście nie została sama ze swoim problemem: byli przy niej przyjaciele i rodzina. Prawdziwe zrozumienie znalazła jednak dopiero wśród innych kobiet po mastektomii, które poznała w sanatorium w Ciechocinku. To one zachęciły ją do wspólnych spotkań i do przyłączenia się do Klubu Amazonek w Zamościu.
W jedności siła
Jadwiga bardzo szybko zaczęła aktywnie działać w zamojskim Klubie Kobiet po Mastektomii. Działanie na rzecz innych to coś, czego jej było trzeba. Tu odżyła i poczuła się potrzebna. Pomaga innym kobietom, które przeżywają to, co ona kiedyś, dużo robi dla społeczności lokalnej. – Do naszego klubu należy 140 kobiet – opowiada Jadwiga. – Organizujemy w nim wiele akcji, uczestniczymy w programach uświadamiających kobiety, że rak piersi czy mastektomia to nie koniec świata. Z tym da się żyć, i to jak! – dodaje z entuzjazmem. Oprócz programów prozdrowotnych (jak „Bądźmy zdrowi” czy „Żyć od nowa”), klub działa na rzecz aktywizacji kobiet z terenów wiejskich poprzez nowoczesne technologie komunikacyjne (niedawny program „Babska e-sprawa”). Pani Jadwiga, doceniona przez koleżanki, została nawet rzecznikiem prasowym swojego klubu!
Dzięki takim osobom jak ona polskie kluby amazonek rozwijają się bardzo szybko. Zamojski Klub Kobiet po Mastektomii jest jednym z ponad 180, które działają w Polsce. Kluby te są stowarzyszone w Federacji Stowarzyszeń „Amazonki”, która działa na rzecz kobiet z rakiem piersi i reprezentuje ich interesy. Organizuje szkolenia dla profesjonalistów i wolontariuszek, zaznajamia instytucje i organy władzy z problemami kobiet po amputacji piersi, edukuje społeczeństwo. Pomaga kobietom wrócić do normalnego życia, organizuje ich samopomoc, walczy o lepsze leczenie i rehabilitację amazonek. Prowadzi warsztaty, konferencje, wydaje poradniki i broszury edukacyjne. Ruch amazonek działa w Polsce bardzo prężnie: do klubów należy już ponad 20 tys. kobiet! Jeśli nie uda się powstrzymać wzrostu zachorowań na raka piersi, będzie ich coraz więcej.
Nauka na przyszłość
Gdy kobieta już zachoruje, nie wolno jej się załamywać. Pani Jadwiga wie najlepiej, ile mogą zdziałać optymizm i wiara w to, że raka można pokonać. Lęk jest czymś naturalnym, ale nie jest dobrym doradcą przy chorobie nowotworowej.
– Bardzo zależy mi na tym, by kobiety, które chorują na raka piersi, nie poddawały się chorobie – mówi Jadwiga. – Z chorobą trzeba walczyć, bo naprawdę można to zrobić, a gdy się w to wierzy, to chętniej podejmuje się leczenie i stwarza sobie większe szanse na wyzdrowienie, na dalsze życie.
Kiedy już uda się wygrać walkę z rakiem, trzeba zrobić wszystko, aby jak najszybciej przywrócić dawną jakość życia i nie myśleć o bliznach i okaleczeniu. Przykład pani Jadzi pokazuje, że można odzyskać i sprawność, i szczęście. Trzeba tylko przełamać strach i nie bać się zwracać o pomoc, szukać wsparcia.
Bardzo ważne jest uświadomienie sobie, że pokonanie raka piersi to powód do wielkiej dumy, a nie żaden wstyd.
Jak dbać o ciało po mastektomii
- Blizny: Należy unikać podrażnień, zbyt niskiej lub zbyt wysokiej temperatury oraz wystawiania blizny na działanie promieni UV (słońce, solarium). Od sposobu pielęgnacji blizny zależy, czy ewentualna proteza zostanie założona we właściwy sposób.
- Obrzęk limfatyczny: U wielu kobiet po mastektomii dochodzi do uciążliwych obrzęków i stanów zapalnych, które powstają w wyniku nadmiernego nagromadzenia płynów tkankowych. Leczenie obrzęku jest skomplikowane, ale można sobie pomóc, unikając zastojów limfy. Należy wystrzegać się jakiegokolwiek wysiłku ręki po operowanej stronie, zwłaszcza w pozycji, gdy ręka jest opuszczona. Noszenie zakupów wykluczone! Podobnie spanie na ręce po „chorej” stronie, i to w jakiejkolwiek pozycji (na noc należy podkładać pod rękę specjalny miękki trójkąt z gąbki). Trzeba też unikać wszelkiego ucisku ręki: noszenia zegarków, torebek na ramię, bransoletek, pierścionków, obcisłych rękawów, szarpnięć smyczą przez psa, a także pomiarów ciśnienia, robienia zastrzyków, a nawet pobierania krwi! Nie powinno się ręki przegrzewać (gorące kąpiele, opalanie, maści rozgrzewające). Pod pasy bezpieczeństwa w samochodzie można włożyć miękki przedmiot, który zmniejszy ucisk. Aby ułatwić odpływ chłonki, wskazany jest bardzo delikatny masaż ręki, który amazonka może wykonać sama w domu.
- Rehabilitacja: Przywracanie sprawności po amputacji piersi tak naprawdę trwa do końca życia. Po operacji może pojawić się wiele dolegliwości: ograniczenie sprawności barku po stronie operowanej, spadek siły mięśni, a nawet wady postawy: przygarbienie, obniżenie lub podniesienie barku czy odstawanie łopatki. Oczywiście rehabilitacja powinna odbywać się pod okiem profesjonalisty. Turnusy w uzdrowiskach są całkowicie refundowane przez NFZ – amazonki mogą na nie jechać już w rok po mastektomii. Jednak usprawnianie ciała należy rozpocząć zaraz po operacji. We wczesnych fazach rehabilitacji można wykonywać w domu łatwe ćwiczenia, jak np.:
– uciskanie dłonią gumowej piłeczki,
– zaciskanie dłoni,
– „strzepywanie” dłoni,
– zginanie i prostowanie palców,
– ruch palców imitujący pisanie na maszynie.
- Sport: Zalecana jest aktywność fizyczna – kiedy kobieta odzyska już odpowiedni zakres ruchu w trakcie rehabilitacji, może nawet zacząć chodzić na aerobik! Ważna jest systematyczność i konsekwencja, ponieważ regularny ruch pomaga dłużej zachować zdrowie i zapobiegać nawrotom choroby nowotworowej. Odpowiedni dobór protezy pozwala zachować komfort nawet w czasie uprawiania sportu (tzw. lekkie protezy, protezy przylegające).
Tu znajdziesz pomoc – kluby amazonek
PODLASKIE
BIAŁYSTOK: Klub Amazonki
w Białymstoku, ul. Ogrodowa 12,
15-027 Białystok, tel. (85) 664 68 13
POMORSKIE
GDAŃSK: Gdańskie Stowarzyszenie Kobiet Amazonki przy Klinice Chirurgii Onkologicznej AM, ul. Dębinki 7,
80-952 Gdańsk Wrzeszcz,
tel. (58) 346 55 32,
www.amazonki.tsi.pl/www.amazonki.tsi.pl
ŚLĄSKIE
JASTRZĘBIE-ZDRÓJ: Stowarzyszenie Jastrzębskich Amazonek,
ul. Zielona 16a, 44-335 Jastrzębie-Zdrój,
tel. (32) 471 16 34
ŚWIĘTOKRZYSKIE
KIELCE: Świętokrzyski Klub „Amazonki” przy Świętokrzyskim Centrum Onkologii,
ul. S. Artwińskiego 3c, 25-734 Kielce,
tel. (41) 367 44 28
ZACHODNIOPOMORSKIE
KOSZALIN: Stowarzyszenie Koszaliński Klub „Amazonka”, ul. Morska 9,
75-212 Koszalin, tel. (94) 341 60 38
MAŁOPOLSKIE
KRAKÓW: Krakowskie Towarzystwo „Amazonki” – Instytut Onkologii,
ul. Garncarska 11, 31-115 Kraków,
tel. (12) 422 99 00, wew. 235
LUBELSKIE
LUBLIN: Stowarzyszenie Klub Kobiet po Mastektomii „Amazonki”
ul. Organowa 2a, 20-850 Lublin,
tel. (81) 740 07 45
ŁÓDZKIE
ŁÓDŹ: Stowarzyszenie Łódzki Klub „Amazonka”, ul. Paderewskiego 13,
93-530 Łódź, tel./fax: (42) 684 98 56,
www.amazonki-lodz.org/www.amazonki-lodz.org
LUBUSKIE
NOWA SÓL: Nowosolskie Stowarzyszenie Amazonek „Tęcza”, ul. Parafialna 4/8,
67-100 Nowa Sól, tel. (68) 387 71 00,
email: amazonki@amazonki.net.pl
WARMIŃSKO-MAZURSKIE
OLSZTYN: Olsztyńskie Towarzystwo „Amazonki”, al. Wojska Polskiego 37,
10-357 Olsztyn, tel. (89) 539 82 89,
e-mail: amazonki-olsztyn@wp.pl
OPOLSKIE
OPOLE: Klub „Amazonka” przy OCO
ul. Katowicka 66 A, 45-060 Opole,
tel. (77) 455 37 52
WIELKOPOLSKIE (siedziba główna Stowarzyszenia)
POZNAŃ: Poznańskie Towarzystwo „Amazonki”, ul. Piastowska 38,
61-556 Poznań, tel./fax: (61) 833 36 65
tel. (61) 804 36 41,
e-mail: amazonki@amazonki.poznan.pl
PODKARPACKIE
STALOWA WOLA: Stowarzyszenie Rehabilitacyjne Kobiet po Mastektomii „Amazonka”, ul. Dmowskiego 1,
37-450 Stalowa Wola,
tel. (15) 842 56 38
KUJAWSKO-POMORSKIE
TORUŃ: Klub Kobiet po Mastektomii „Amazonki” przy Polskim Komitecie Zwalczania Raka,
ul. Łyskowskiego 15,
87-116 Toruń,
tel. (56) 648 16 26,
e-mail: amazonki.torun@wp.pl
MAZOWIECKIE
WARSZAWA-CENTRUM: Stowarzyszenie „Amazonki” Warszawa-Centrum,
ul. Roentgena 5,
02-781 Warszawa,
tel. (22) 546 25 86, fax: (22) 643 91 85,
e-mail: amazonki@free.ngo.pl
DOLNOŚLĄSKIE
WROCŁAW: Stowarzyszenie Amazonek
„Femina-Feniks”, pl. Hirszfelda 12,
53-413 Wrocław, tel. (71) 345 50 43
Źródło: www.amazonkifederacja.pl






