dziś jest 10 września, 2010 14:02 | imieniny obchodzą: Irma, Mikołaj, Łukasz

Nowa Gospodyni - magazyn kobiet mieszkających na wsi

kalendarium

nasze sprawy
foto  Aude
foto

Obudzić wieś

Wystarczy uważnie rozejrzeć się wokół, by przekonać się, że miejscowość, w której mieszkamy od wielu lat, kryje w sobie jeszcze wiele możliwości

Z abytkowy młyn czy wiatrak mogą być nie tylko architektoniczną ozdobą okolicy. Plac zabaw dla dzieci nie musi straszyć odrapanymi drabinkami i huśtawkami. Są to przestrzenie, które przy odrobinie odwagi, chęci i współpracy mieszkańców mogą stać się miejscem spotkań, wspólnego świętowania, zabaw i narodzin nowych pomysłów.

Skromne dobrego początki

Nawet najdalsza podróż zaczyna się od pierwszego kroku – głosi chińskie przysłowie. Ten pierwszy krok wymaga sporej odwagi, ale przede wszystkim określenia wspólnego celu.
Koło Gospodyń Wiejskich w Lisowicach (gm. Pawonków, woj. śląskie) miało wyznaczony cel i rozpoczęło „podróż” od wyremontowania sali w pustostanie z lat 80. – Wcześniej jedynym miejscem spotkań była tutaj szkoła. Brakowało nam takiego „naszego” miejsca – mówi Renata Piosek, przewodnicząca KGW w Lisowicach. Panie odważyły się na remont sali za... 4 tys. zł zaoszczędzone w kole! Pomogli im mężowie, którzy zakasali rękawy, zaszpachlowali dziury w ścianach i odmalowali pomieszczenie.
Podobnie było w miejscowości Jełowa (gm. Łubniany, woj. opolskie), w której w odbudowę opuszczonej stodoły, nazwanej później Farską Stodołą, zaangażowali się emeryci i renciści. – Jeśli jest grupa ludzi, która chce się zaangażować w działania na rzecz dobra swojej miejscowości, potrafi współpracować i znajdzie sponsorów, to okazuje się, że nie ma przeszkód nie do pokonania. Ja nie miałem żadnych wątpliwości, że nam się uda. W końcu jesteśmy wielką rodziną – mówi ksiądz proboszcz Jełowej Helmut Piechota, inicjator zmian w miejscowości.

Efekt kuli śniegowej

Dużą przeszkodą może wydawać się brak pieniędzy. Okazuje się jednak, że jest wiele sposobów na pozyskanie pierwszych funduszy. Można wykorzystać oszczędności KGW, odpłatnie wypożyczać naczynia i sztućce na większe imprezy, a nawet... zorganizować jarmark. Właśnie na ten pomysł wpadły mieszkanki Ostrowca (woj. zachodniopomorskie), gdzie brakowało świetlicy dla dzieci. Panie wzięły sprawy w swoje ręce, założyły Stowarzyszenie Kobiet Aktywnych i zorganizowały Jarmark Ostrowiecki. Dochód z imprezy wystarczył na otwarcie świetlicy. To zapoczątkowało ciąg wydarzeń, które, niczym kula śniegowa, pociągnęły za sobą następne. Znaleźli się reklamodawcy i sponsorzy. Potem pojawiły się artykuły w prasie i reportaże w telewizji. Krótko mówiąc, cała naprzód!
Mieszkańcy, którym udaje się zrealizować pierwszy pomysł, rosną w siłę. Niesieni na fali sukcesu podejmują kolejne działania. Potencjalni współpracownicy i sponsorzy, widząc ich zapał i zaangażowanie, chętniej pomagają. Lisowickie KGW w ten sposób pozyskało pomoc Urzędu Gminy, który sfinansował remont kolejnych pomieszczeń w pustostanie. W Jełowej, po Farskiej Stodole, nadszedł czas na zagospodarowanie pomieszczeń Domu Sióstr Zakonnych. W ciągu ostatnich pięciu lat powstały w nim świetlica socjoterapeutyczna dla dzieci i młodzieży, poradnia rodzinna i apteka. Mieszkańcom jednak wciąż mało i już planują zorganizowanie centrum wsi z placem rekreacyjnym, gdzie będą odbywać się plenerowe spotkania integracyjne.

„Obudziliśmy tę wieś”

Każdy, kto współtworzył miejsce spotkań dla mieszkańców swojej miejscowości, mógłby być autorem tych słów. Powstanie takiego miejsca sprawia, że serce wsi zaczyna bić mocniej – mieszkańcy częściej się spotykają, świętują i dyskutują. Każdy ma jakieś talenty, umiejętności. Jeżeli ośmielimy się je wykorzystać i dorzucić swoje trzy grosze do stworzenia i zrealizowania wspólnego planu – sukces murowany.